Bad Münster am Stein

16.06.2021

Do XIX wieku Bad Münster było zwykłym i biednym Münster am Stein, żyjącym głównie z rybołówstwa, odrobiny rolnictwa i produkcji soli. Znajdował się tu też niewielki zakład kąpielowy, który na fali mody na pre-spa, czyli uzdrowiska (pisałam o tym tutaj) właśnie w dziewiętnastym stuleciu eksplodował w kierunku usług leczniczych, miejsca, gdzie zjeżdżano na wywczas, zdrowe wędrówki i po świeże powietrze.

Kontynuuj czytanie →

lady in red

09.06.2021

W czerwone wdzianko ubrał Kapturka Charles Perrault, który – jak twierdzą badacze – doskonale zdawał sobie sprawę z symboliki tego koloru. Ponadto, we francuskim pierwowzorze przekazywanym wyłącznie ustnie, Czerwony Kapturek był sprytną dziewczyną ze wsi, świadomą czaru, jaki roztacza. W kulminacyjnej scenie, gdy Wilk zamierza posiąść Kapturka, ta, zmysłowo rozbierając się przed pójściem z nim do łóżka, dosłownie na momencik musi skoczyć na dwór za potrzebą. Podekscytowany Wilk nie podejrzewa fortelu. Kapturek zmyka i już nigdy nie wraca (a przynajmniej nic nam o tym nie wiadomo).

Kontynuuj czytanie →

prowokacja z Alsfeld

03.06.2021

Przez zachodnie Niemcy przebiega Szlak Bajek, którego lwią część zajmują miejscówki w Hesji. Atrakcje to nie tylko miejsca, domy i muzea historycznie związane z braćmi Grimm, ale również moc przedstawień i imprez, w czasach pandemii niestety albo zamrożonych, albo przeniesionych do sieci. Alsfeld jest jednym z takich adresów, a rozbuchany marketing tego kilkunastotysięcznego miasteczka obiecuje spotkania z Czerwonym Kapturkiem. Jako że (o ile się nie jest Wilkiem), takie tete-a-tete to jednak cudowna odmiana pod koniec niemieckiego locka, pojechaliśmy. A zatem dzisiaj o tym, co obiecuje Alsfeld. I jak tę obietnicę spełnia. Zapraszam.

Kontynuuj czytanie →

ironman

27.05.2021

Zgadliście. Jeszcze ciągle jesteśmy w Mainz. Tym razem jednak odeszliśmy parę kroków w bok od brzegu Renu i na drodze do centrum natknęliśmy się właśnie na niego. Faceta z żelaza. Czyli musi być nasz, z Polski 😉 . I rzeczywiście –  to jeden z wielu, którzy wyszli spod ręki Zbigniewa Frączkiewicza, artysty ze Szklarskiej Poręby, urodzonego w 1946 roku i tą datą, jak się okazuje, naznaczonego.

Kontynuuj czytanie →

kroczący tygrys

21.05.2021

Pomysł na wplatanie sztuki w codzienność ulic i skwerów pojawił się w Niemczech Zachodnich w latach 60. XX wieku. To na fali tego trendu władze Moguncji zgromadziły na nadreńskim bulwarze dziewięć intrygujących rzeźb reprezentujących różne gatunki i równie rozmaitych artystów. A wśród nich magicznego, hipnotyzującego, zwróconego czarnym łbem w stronę potężnej rzeki równie potężnego dzikiego kota. Dzisiaj o „Kroczącym tygrysie” Philippa Hartha. Zapraszam.

Kontynuuj czytanie →

miasto szczepionki. Mainz

19.05.2021

Mainz ma jakieś 200 000 mieszkańców, starożytne korzenie sięgające jeszcze Imperium Rzymskiego, cudowne wybrzeże nad Renem, wielki port rzeczny i urocze centrum pełne fontann. Ma też Gutenberga, co do którego nie wiadomo co prawda, czy pierwsze czcionki złożył właśnie tu czy w Strasburgu, ale na wszelki wypadek miasto chwali się genialnym drukarzem. I całkiem od niedawna Mainz ma też absolutną palmę pierwszeństwa w świecie nauki, ponieważ to właśnie tutaj została opracowana pierwsza na świecie nowoczesna szczepionka przeciw Covid-19*.

Kontynuuj czytanie →