cicha woda

30.11.2021

„Cicha woda” w niezapomnianym wykonaniu Zbigniewa Kurtycza – kliknijcie tutaj, żeby posłuchać. Warto zawsze, a już na pewno przed lekturą tego wpisu 😉 .
Pierwszy raz usłyszałam ją z adaptera babci jako kilkuletnia dziewczynka. Cudownie wpadająca w ucho, powojennie beztroska, niosła w sobie niesamowicie dobre emocje. Nie wiedziałam jeszcze wtedy, że moc tej piosenki to także jej świetny tekst. A za tekstem stoi Ludwik Jerzy Kern, więc nie dziwota, że rzecz jest nadprzeciętnie dobra.

Kontynuuj czytanie →

Paula

20.11.2021

Trzeba przyznać, że moje pierwsze spotkanie z tą artystką miało pewien posmak taniej sensacji. Mianowicie jest w platanowym gaiku na Mathildenhöhe taki pomnik, nieco z boku, i trzeba się mu mocno przyjrzeć, żeby dojrzeć, co przedstawia. A przedstawia on leżącą kobietę, lekko uniesioną na łokciach, i malutkie dziecko. I można by oczywiście pomyśleć, że to całkiem idylliczne ujęcie macierzyństwa (jeśli nie zaniepokoi nas pewien tragizm ujęty w napięciu ciała przedstawianej postaci), o ile nie doczyta się tytułu.

Kontynuuj czytanie →

dzikie gęsi

15.11.2021

Tradycja mówi, że konsumpcji świętomarcińskiej gęsi zawsze towarzyszyła deklamacja wiersza o bohaterce talerza. Ta literatura biesiadna niestety nie zachowała się na tyle, bym miała do niej łatwy dostęp. Ale postanowiłam się nie  poddawać i przejrzałam poezję niemiecką poświęconą drobiowi 😊 . I tak w moje ręce wpadł wiersz „Dzikie gęsi” Augusta Heinricha Hoffmanna von Fallersleben, poety i językoznawcy epoki romantyzmu. Temu wielkiemu patriocie Niemcy zawdzięczają słowa hymnu „Deutschland, Deutschland über alles” (1841 r.).

Kontynuuj czytanie →

gęsi świętego

11.11.2021

Pochodzę z Poznania i w moim polskim świecie tradycja świętomarcińska zawsze była bardzo silna. Powiedziałabym nawet, że przez wiele lat rocznica odzyskania niepodległości cudownie splatała się w moich odczuciach z przemarszem rzymskiego legionisty w obowiązkowym czerwonym płaszczu i na równie obowiązkowym białym koniu, i kramami festynu na głównej ulicy miasta. Gdyby tak uprościć maksymalnie, mogłabym nawet powiedzieć, że w tej konfiguracji niepodległość smakowała wyjątkowo, bo… świętomarcińskimi rogalami 😊.

Kontynuuj czytanie →

tunel

09.11.2021

Magdalena Parys przeniosła się do Niemiec w wieku kilkunastu lat, z rodzicami. Z wykształcenia filolog polonista i pedagog, studia ukończyła w jednym z najbardziej rozpoznawanych uniwersytetów Berlina, czyli u Humboldtów; od niedawna prowadzi podcasty i organizuje konkursy. Ale przede wszystkim pisze i to zarówno po polsku, jak po niemiecku. I to jak pisze!  Właśnie skończyłam jej „Tunel” i z żalem zamknęłam książkę. Z żalem, że to już koniec. Dzisiaj o tej książce.

Kontynuuj czytanie →

stary cmentarz

01.11.2021

Jest w moim ukochanym Darmstadt, bardzo niedaleko Mathildenhöhe, piękny i bardzo stary cmentarz*. Powstał w latach dwudziestych dziewiętnastego wieku, gdy nad Europą unosił się duch romantyzmu. I choć dzisiejszy entourage cmentarza idealnie wpasowuje się w estetyczne filary owej epoki, swe początki zawdzięcza prozie życia. Po prostu wcześniejszy cmentarz przestał wystarczać rozwijającemu się miastu.

Kontynuuj czytanie →