dzikie gęsi

15.11.2021

Tradycja mówi, że konsumpcji świętomarcińskiej gęsi zawsze towarzyszyła deklamacja wiersza o bohaterce talerza. Ta literatura biesiadna niestety nie zachowała się na tyle, bym miała do niej łatwy dostęp. Ale postanowiłam się nie  poddawać i przejrzałam poezję niemiecką poświęconą drobiowi 😊 . I tak w moje ręce wpadł wiersz „Dzikie gęsi” Augusta Heinricha Hoffmanna von Fallersleben, poety i językoznawcy epoki romantyzmu. Temu wielkiemu patriocie Niemcy zawdzięczają słowa hymnu „Deutschland, Deutschland über alles” (1841 r.).

Uwaga, ważne: hymnem dzisiejszej Republiki jest wyłącznie trzecia zwrotka wiersza o tym tytule – pierwsza okazała się, powiedzmy, nieaktualna (ale jej wykonanie nie jest oficjalnie zakazane w Niemczech jak twierdzą niektórzy), a druga podobno zbyt prozaiczna. Tę prozaiczność znajdziecie i w „Dzikich gęsiach”, które przetłumaczyłam zgodnie ze swoim sposobem, czyli… żeby dało się czytać i żeby współczesny czytelnik nie uciekł z krzykiem.

Polecam tę zabawę w tłumacza. To lepsze niż krzyżówki i zadania z matematyki. Trzeba pilnować ilości sylab i porządku rymów. Spróbujcie. Przyślijcie do mnie swoje propozycje. Choćby jednej zwrotki. Dla mnie zwłaszcza ta pierwsza była sporym wyzwaniem, ciekawa jestem, jak można by ją oddać inaczej. Zainteresowani zabawą znajdą oryginał w internetach pod tytyłem „Die wilden Gänse„.

A teraz już wiersz. Zaskakująco aktualny:

Dzikie gęsi

dobrze wam moje gęsi dzikie
lecieć z wolności swym okrzykiem
z jednej na drugą plażę białą
widzieć ojczyznę ukochaną

my ludzie życiem uziemieni 
też byśmy podróżować chcieli
podobnie wolni i nierozpoznani
iść niemieckimi równinami

lecz tutaj żeby z domu wyjść
paszportem trzeba pootwierać drzwi
i płacić, zawsze płacić trza
i swej beztrosce mówić pa!

nikt nie pomyślał, co za strata
że tylko kiedy człowiek lata
nie martwi niczym się na ziemi
w obłokach wszyscy uwolnieni



tłumaczenie: Karolina Filipiak

Tschüss!


P.S. Czy wspominałam już, że w czasie studiów August był uczniem Jakuba Grimma, tego od baśni? (klik)

2 komentarze

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *